E-Papierosy w Polsce stały się tak popularne, że używa ich już ponad milion osób. Nie śmierdzą tak jak tradycyjne, są od nich tańsze a nawet można ich używać w miejscach publicznych. Dla osób palących papierosy, wydawać się mogą wielkim udogodnieniem. Ale czy tak jest naprawdę?
E-papierosy zyskały na popularności w ostatnich latach, przede wszystkim, od kiedy wprowadzono zakaz palenia normalnych, tradycyjnych papierosów w miejscach publicznych. E-papieros to urządzenie dostarczające nikotynę, które swoim działaniem przypomina papierosa tradycyjnego. Osoba paląca musi tak samo się nim zaciągać jak tym tradycyjnym, przyjmując do organizmu nikotynę. Wygląda jednak nieco inaczej. Składa się z pojemnika na płyn nikotynowy, atomizera (który powoduje, że postać płynna nikotyny zmieniana jest w parę, którą wdycha palacz), i z baterii. Płyn w pojemniku nikotynowym, poza oczywiście nikotyną, zawiera wodę, glicerynę, glikol propylenowy i aromaty. Dzięki tym ostatnim, papieros elektroniczny może mieć różny smak, np. czekoladowy czy owocowy. E-papieros działa w ten sposób, że podczas zaciągania uruchamiana zostaje grzałka, podgrzewająca płyn nikotynowy. Wtedy dochodzi do wprowadzenia drobinek nikotyny i pozostałych substancji do przepływającego powietrza, wynikiem czego jest bezwonna mgiełka. W ten właśnie sposób palacz wdycha jedynie opary tej podgrzanej mieszanki.
E-papierosy są przez wszystkich łatwo dostępne, nawet przez osoby niepełnoletnie, ponieważ prawo nie określa, żeby były one dostępne tylko dla osób powyżej 18-tego roku życia.
Paulina Kruk Paulina Kruk
(wszystkie artykuły)